Trudno wynegocjować obniżkę
2009-09-15
Piotr Wieszczyk z biura Maxon Nieruchomości przyznaje, że małe kawalerki wzbudzają duże zainteresowanie i jeśli tylko nie mają żadnych wad prawnych, to sprzedaje się je bardzo szybko, głównie ze względu na cenę.
Trudno wynegocjować obniżkę
2009-09-15
Najmniejsze mieszkania do wzięcia w Warszawie kosztują wcale niemało, bo ok. 9 –12 tys. zł za metr. Mimo to na nowego właściciela nie czekają zbyt długo.
Maleńkie kawalerki przyciągają wielu klientów, mimo że statystycznie częściej są kupowane dwa i trzy pokoje. Powodem jest nie tylko niska cena, lecz również możliwość wynajęcia takiego lokum, zwłaszcza jeśli znajduje się blisko centrum miasta. – Sporo osób szuka dziś okazji, czyli małych mieszkań za niewielką cenę. Na rynku takich ofert jest bardzo niewiele, a gdy tylko właściciel da ogłoszenie o sprzedaży, w ciągu dwóch, trzech dni jest ono nieaktualne – twierdzi Grzegorz Całkiewicz z biura nieruchomości Eurolocus.
Piotr Wieszczyk z biura Maxon Nieruchomości przyznaje, że małe kawalerki wzbudzają duże zainteresowanie i jeśli tylko nie mają żadnych wad prawnych, to sprzedaje się je bardzo szybko, głównie ze względu na cenę. – Dla wielu klientów atrakcyjne są oferty w kamienicach. Takie mieszkania mają zazwyczaj ponad trzy metry wysokości, dzięki czemu istnieje możliwość wykorzystania przestrzeni np. na antresolę – zauważa Wieszczyk. Dodaje, że stawki ofertowe kawalerek trudno dziś zbić – można oczywiście liczyć na małe obniżki, ale generalnie znacznie łatwiej negocjuje się ceny większych mieszkań. – Kawalerki sprzedaje się dziś bardzo szybko, dlatego ich właściciele nie są skłonni do obniżek. Za takie lokum w kamienicy zapłacimy 12 – 13 tys. zł za mkw., a w wieżowcach – 8, 9 tys. zł.
Nie da się ukryć, kawalerki nadal są drogie – twierdzi Anna Berezowska-Wrzesień z Ober Haus. Dodaje, że większe obniżki uzyskamy, targując się o lokum, które np. nie ma balkonu czy znajduje się na parterze albo w budynku nie ma wolnych miejsc w garażu.
Te najmniejsze lokale zajmują czasem zaledwie kilkanaście metrów kwadratowych. Pośrednicy w Maxon Nieruchomości mają w ofercie lokale o pow. 16 i 17 mkw. znajdujące się głównie w kamienicach i budynkach z wielkiej płyty. W nowych blokach trudno znaleźć takie jednopokojowe lokale.
Natomiast do bazy Eurolocus ostatnio trafiło sporo kawalerek o metrażu 19 – 35 mkw. znajdujących się na Mokotowie, Pradze-Południe, Woli, Śródmieściu. Najmniejsze, 19-metrowe lokum na Mokotowie przy ul. Bukowińskiej, znajdziemy w zadbanej kamienicy. Jego właściciele żądają prawie 200 tys. zł, czyli ok. 11 tys. zł za mkw.
Droższe są oferty z centrum Warszawy – np. lokum o pow. 28 mkw. przy ul. Chmielnej kosztuje 395 tys. zł (ponad 14 tys. zł za mkw.), a 30-metrowa kawalerka przy ul. Pięknej kosztuje 489 tys. zł (ponad 16 tys. zł za mkw.). Najdroższa kawalerka, jaką pośrednicy z biura Erolocus mają dziś do zaoferowania, to 28-metrowe lokum przy ul. Senatorskiej. Cena ofertowa sięga 580 tys. zł, co daje ponad 20 tys. zł za mkw.
– Najtańsze małe mieszkanie w naszej bazie znajduje się przy ul. Toruńskiej na Targówku. Jest to kawalerka o pow. 26 mkw., której cena ofertowa wynosi 7,5 tys. zł za mkw. czyli w sumie kosztuje 195 tys. zł – mówi Grzegorz Całkiewicz. Natomiast do pośredników z Ober-Haus trafiają raczej bardziej ekskluzywne i nieco większe kawalerki. – Niedrogie i w budynkach z wielkiej płyty można kupić bezpośrednio od właścicieli – mówi Anna Berezowska-Wrzesień.
Żródło: Rzeczpospolita