Mokotów jest ciągle na topie
2008-06-01
Tam, gdzie jest najwięcej ofert, powinno być najtaniej. Tymczasem na rynku warszawskich nieruchomości jest odwrotnie – największa podaż idzie w parze z największym popytem, co znacznie podbija ceny
Najwięcej mieszkań z drugiej ręki trafia do sprzedaży na Mokotowie. Na kolejnych miejscach znajdują się: Śródmieście, Ursynów, Bemowo, Bielany i Białołęka. – Chociaż oferta w tych dzielnicach jest bogata, Mokotów pozostaje niekwestionowanym liderem – pojawia się tu o 40 – 60 proc. więcej ofert niż w pozostałych wymienionych lokalizacjach – szacuje Marta Kosińska z portalu szybko.pl.
Warszawskie sypialnie
O wielkości podaży w tych dzielnicach decydują ich obszar oraz charakter zabudowy. – Mokotów, Śródmieście, Ursynów, Bemowo, Bielany oraz Białołęka należą do najrozleglejszych dzielnic. Część z nich powstawała jako sypialnie. Pełno w nich zabudowy wielorodzinnej, często wielopiętrowej. Dodatkowo ostatnio zrealizowano tam wiele nowych inwestycji. To wszystko powoduje, że podaż mieszkań jest duża – opowiada Marta Kosińska.
Tymczasem najgęściej zaludnioną dzielnicą Warszawy jest Ochota, gdzie w 2006 r. na kilometr kwadratowy przypadało 9448 osób przy średniej dla całego miasta sięgającej 3291 osób na 1 km kw. – Podaż mieszkań na Ochocie plasuje ją w środku listy – zauważa Igor Szymański z agencji nieruchomości Eurolocus. Dodaje, że niektóre dzielnice, jak właśnie Ochota czy Żoliborz, należą do rejonów, skąd „zasiedziali” mieszkańcy niechętnie się wyprowadzają.
– Z kolei Ursynów jest dzielnicą, w której przeważają mieszkania często kupowane jako pierwsze, z myślą o ich zmianie w ciągu kilku lat – wyjaśnia Szymański. – Te demograficzne czynniki mają niemały wpływ na poziom podaży w poszczególnych dzielnicach.
Jak zauważa Marta Kosińska, dużą rolę może odgrywać również wysokość ceny metra kwadratowego. – Mokotów, Ursynów, Śródmieście i centrum to jedne z najdroższych lokalizacji w Warszawie, więc mieszkania nie znajdują szybko nabywców, co skutkuje większą ilością dostępnych i aktualnych ofert – opowiada. – Z drugiej strony, nawet wtedy, gdy wszystko sprzedawało się „na pniu”, najwięcej ofert pochodziło właśnie z Mokotowa.
Największy popyt
Średnie stawki ofertowe wynoszą dziś ponad 11 tys. zł za mkw. – Najdroższe oferty to oczywiście rejon Pola Mokotowskiego. Tam ceny nowych mieszkań sięgają 12 – 20 tys. zł za mkw. – szacuje Szymon Jungiewicz z agencji nieruchomości Emmerson.
Najtańsze natomiast lokale są do kupienia na Służewiu, Stegnach oraz Służewcu, gdzie w budynkach z wielkiej płyty stawka spada nawet do 7 tys. zł za mkw. Tych ofert zresztą jest najwięcej w sprzedaży. Jak bowiem podaje Małgorzata Czerwińska z firmy Maxon Nieruchomości, największą podaż tworzą mieszkania w budynkach z lat 50. – 80. w takich rejonach, jak Wierzbno, Stegny, Służew, Służewiec czy Stary Mokotów.
Wyższe od średniej na Mokotowie są jedynie średnie ceny mieszkań w Śródmieściu, czyli drugiej pod względem podaży dzielnicy w Warszawie, gdzie stawki przekraczają 13 tys. zł za mkw. W pozostałych dzielnicach, gdzie oferta jest bardzo bogata, lokale są znacznie tańsze.
– Na Ursynowie średnie ceny ofertowe na rynku wtórnym sięgają 9,8 tys. zł za mkw., a na terenie Białołęki – 7,5 tys. zł za mkw. – podaje Szymon Jungiewicz.
Jak więc widać, dzielnice, w których jest największa podaż mieszkań, są jednocześnie najdroższe. Średnią stawkę podbijają oferty w odnowionych kamienicach bądź też nowoczesnych apartamentowcach. W dodatku dzielnica ciesząca się szczególnym zainteresowaniem klientów to właśnie Mokotów. Jak szacuje Szymon Jungiewicz, co trzecia osoba szukająca lokum chciałaby mieszkać właśnie na Mokotowie. Tymczasem co piąty potencjalny kupujący wskazuje na Ursynów i Śródmieście.
Niemijająca moda na Mokotów sprawia, że właściciele bardziej atrakcyjnych lokali nadal mogą windować ceny, choć z pewnością nie w takim stopniu jak w ubiegłym roku.
Nowe oferty
Zdaniem pośredników z firmy Maxon Nieruchomości sporo ofert na sprzedaż pojawia się również w Wilanowie, na Bemowie, a także Woli. – Duża podaż w tych dzielnicach wynika głównie z tego, że obecnie oferty na rynku wtórnym to nie tylko lokale już zamieszkane, ale również w większej ilości mieszkania sprzedawane przez cesję praw, czyli nieodebrane, w trakcie budowy – wyjaśnia Małgorzata Czerwińska.
W Wilanowie największą podaż stanowią zarówno mieszkania w stanie deweloperskim, już odebrane, jak i lokale w inwestycjach dopiero rozpoczętych. Podobnie na Woli i Bemowie, gdzie wprawdzie sporo ofert sprzedaży to mieszkania kilkuletnie, jednak nie brakuje i całkiem nowych, sprzedawanych w drodze cesji praw. Ile dziś kosztują lokale w tych dzielnicach?
– W Wilanowie oferty nowych mieszkań w stanie deweloperskim to wydatek rzędu 7,5 – 11 tys. zł za 1 mkw. w zależności od inwestycji i rodzaju. Najtańsze wykończone kosztują co najmniej 8,5 tys. zł za mkw., a w budownictwie wielkopłytowym stawki wahają się w granicach 7 tys. zł za mkw. – oblicza Małgorzata Czerwińska.
Na Woli i Bemowie mieszkania w stanie deweloperskim, ale z drugiej ręki, kosztują od 7,5 tys. zł za 1 mkw., za kilkuletnie, wykończone – podobnie jak w Wilanowie – trzeba zapłacić od 8,5 tys. zł, w zależności od standardu budynku oraz samego mieszkania. – Tymczasem ceny lokali w zasobach z lat 80. gwałtownie spadły, nawet do 6,5 tys. zł za mkw. – mówi Czerwińska.
Źródło: Rzeczpospolita